Stoimy sobie w miejscu, przechylamy się mocno do tyłu ciągniemy kierownice i wyprostowujemy się do takiego stopnia aby rower był pod kątem około 45 stopni do podłoża a my z lekko ugiętymi rękami i nogami stali na rowerze z ugięciem w pasie. Podskakujemy lekkimi ruchami nóg, i stawów skokowych. Nie szarp się z rowerem. Na początku zapewne będziesz cały czas leciał do tyłu na plecy i na boki. Trening czyni mistrza nie ma innej metody jak porostu ćwiczenia. Proponuje uznać że się to umie w momencie gdy skaczemy w miarę w jednym punkcie i nie skaczemy 10cm nad ziemia tylko praktycznie na samej oponie.
Następnie warto się nauczyć obracać na tylnym kole.. Wystarczą do tego lekkie ruchy kierownicy na boki podczas gdy jesteśmy w najwyższym punkcie od ziemi.
Polecam też trening skakania na tylnym kole na boki i do przodu. Często bardzo przydaje się przeskok na 20 cm na bok albo do przodu bez puszczania hamulców np podczas zeskoków.